Obsada: Betty Dark, Gaby
Black, Gary, Nikki Montana, Rita Faltoyano, Suzy Sweet
Raczej softowa, analna produkcja – nie mamy tutaj
szczególnie srogiego rzeźbienia rozwartych dup czy pizd, ani ostrego szmacenia
po pyskach. Zamiast tego dostajemy dosyć statyczne ujęcia, w których całkiem
przyjemne suczencje ślizgają się na pałach, pojękując bez większej pasji. Ma to
swój urok, zwłaszcza, że dziewczyny są całkiem smaczne (słodziutka Nikki!) i
szczęśliwie żadna z nich nie oszpeciła się implantami cycków.
Większość scen nie odstaje od standardu z obciąganiem,
lizaniem cipy, klasycznym i analnym wsadem – na te ostatnie położony największy
nacisk, co oczywiście cieszy. W jednej scenie mamy dosyć udany, choć
nieszczególnie intensywny DP – dobre i to, bo reżyser nie zgrzeszył tutaj za
bardzo pomysłowością, a ewentualna pochwała należy mu się co najwyżej za pomysł
wprowadzenia ekranów, na których w tle większości scen możemy zobaczeń dodatkowe
ujęcia, np. szparę pięknie rozkraczoną ponad jebiącym ją kutasem. Czy zmienia
to mocno postać rzeczy?
Szczerze przyznaję, że niezbyt. Mamy tutaj produkcję, która
w jakimś stopniu eksploruje fetysz analny, a równocześnie nie jest za ostra na oglądanie
z dziewczyną, co stanowi pewien plus. Minusem jest brak pasji i ostrzejszej
analnej perwery, którą można zobaczyć w wielu innych produkcjach. Sami oceńcie
czy warto – w moim odczuciu dziełko jest przeciętne, a krótki czas trwania
możemy uznać wręcz za zaletę.
Ocena: 3/6








